Forum Grupy Rekonstrukcji Fantastycznej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Transport (gdzie te wierzchowce ?) Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
draegg
Administrator



Dołączył: 09 Cze 2005
Posty: 492 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Skąd: KKK oddział w Łodzi

PostWysłany: Pią 16:57, 08 Lip 2005 Powrót do góry

Jak już wcześniej wspominałem - na Kalderanie nie ma znanych nam wierzchowców - koniowatych (kunie, osły, muły), wielbłądów.

Niegdyś założyłem, że nie ma szybko biegających zwierząt, które można by hodować po to, by nosiły na swym grzbiecie jeźdźców. Żegnaj Kawalerio ! Oczywiście zdaję sobie sprawę, że takie założenie może się zdawać nielogiczne, bo przyzwyczailiśmy się, że na Ziemi od prawieków ludzie kombinowali - jak by tu swoje cztery litery na cudzych nogach wozić. Konie, wielbłądy, słonie i inne czteronogi były oswajane i przysposabiane "pod siodło". W światach fantasy inwentarz powiększył się o różne Wargi, wywerny, smoki i jeszcze cudniejsze stwory, na których jeźdźcy galopowali w siną dal (lub w przeciwnym kierunku) a proporce furkotały w pędzie... hej, hej, ułani, dragoni, beduini... a takiego! O !
Dlatego stwierdziłem, że albo nie ma zwierząt wystarczająco dużych, żeby udźwignęły jeźdźca i wystarczająco szybkich, żeby opłacało się na nie włazić; albo też są takie, ale (z jakichś powodów) nie dają się ujeżdżać (np. nie poddają się tresurze, albo ich budowa anatomiczna nie sprzyja wygodnisiom).

Dla Eldarów dziwactwem i barbarzyństwem jest wykorzystywanie zwierząt wbrew ich naturze. Pęta, uzdy, wędzidła - fuj! Taka współpraca jeździec + wierzchowiec mogła się czasem zdarzyć, w wyjątkowych przypadkach i raczej za (z braku lepszych określeń) "obopólną zgodą".

Khazadowie, owszem, zdarza im się czasem używać zwierząt jucznych, ale żeby od razu włazić na nie ?

Może Ludzie próbują, bo to jakiś taki słabowity gatunek jest Wink

Nie mówcie, że się tak nie da, bo wielkie cywilizacje Ameryki Środkowej kuni nie znały, a jakoś dawały sobie radę i to z dość... hmm... monumentalnym efektem. Mam nawet takie wrażenie, że może to być świetny pomysł, dzięki któremu można cywilizację na Kalderanie puścić nieco innym torem. Sami wiecie na przykładzie rozwoju militariów jaka jest różnica w uzbrojeniu i opancerzeniu między konnym a piechurem.

W wątku komentarzy nt. magii Rita pisała całkiem słusznie, że dzięki temu rozwinąć się mógł transport wodny - i tak właśnie jest Very Happy ! większość dużych państw rozciąga się wzdłuż wybrzeży - kwitnie handel morski i rzeczny. Jest nawet raj dla piratów - wyspiarski kraj Perquenne - przebrnąć przezeń muszą floty opływające półwysep Karnog, który (razem ze Strefami Nieciągłości) dzieli kontynent utrudniając, a nawet uniemożliwiając transport lądowy.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)