Forum Grupy Rekonstrukcji Fantastycznej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Pomysły, rady, usprawnienia Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Gołąb




Dołączył: 19 Sie 2007
Posty: 99 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nidzica / Olsztyn

PostWysłany: Wto 0:50, 19 Lut 2008 Powrót do góry

Zabijać każdy może, trochę lepiej trochę gorzej Smile
Zastanówmy się, po co wieśniakowi "chłopskie zabijanie"?
Jest wieśniakiem i niech takiego odgrywa a nie będzie sie w skrytobójcę bawił...
Jeśli zależy mu na zabiciu kogoś to niech już kombinuję, jest sporo możliwości np. wynajęcie kogoś kompetentnego Razz, zebranie całej familii i rzucenie się na jednego zbrojnego jak stado kogutów itp.
Po co z każdego robić maszynę do zabijania...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Gołąb dnia Wto 1:04, 19 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Redy5




Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 215 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Skąd: Nidzica

PostWysłany: Wto 1:07, 19 Lut 2008 Powrót do góry

Zielak napisał:
Jak tu utrzymać atmosferę zabobonów, braku współczucia, nieufności co do nieznajomych, no i tej owej niesprawiedliwosci życia gdy nie będzie strachu gracza o postać?

A tym nie ma najmniejszego problemu. Żadne z proponowanych rozwiązań nie zmienia życia bohaterów Allensternu w sielankę.

Zastanawiamy się przede wszystkim:
a) czy każdy może być skrytobójcą i mordować jednym ciosem?
b) jak wykluczyć "perkusję" (czyli stuprocentowo skuteczną i beztroską metodę zabijania przeciwnika kilkoma szybkimi pacnięciami)?

Cokolwiek wybierzemy to i tak o śmierć będzie łatwo. Ja tylko wolałbym aby ofiara miała szansę przynajmniej sięgnąć po broń. Nie dlatego, że to jest wygodne, ale dlatego, że gracz narobił się nad postacią i zasługuje przynajmniej na konkretną śmierć.

Robert Spaszu Spaszewski napisał:
Jeśli chodzi o "chłopską odmianę", o dobiciu nie ma mowy, ale ofiara umiera po na przykład 3 minutach.

Powszechne skrytobójstwo doprowadzi do paranoi. Będzie trzeba grozić każdemu kto podejdzie na trzy kroki. To mi się nie podoba.
Inna kwestia, że "skrytobójczy cios" będzie wyjątkowo nieopłacalny.

Robert Spaszu Spaszewski napisał:
Zasady, choćby najlepsze i choćby najlepsza fabuła nie zagrają same.

Dla równowagi mogę powiedzieć, że kiepskie zasady wykończą nawet najlepszą grę.

Norratys Lothain napisał:
Zastanówmy się, po co wieśniakowi "chłopskie zabijanie"?

Też prawda. Może warto patrzeć na brak umiejętności skrytobójstwa nie jak na brak wiedzy o zabijaniu, ale raczej jako psychologiczną blokadę przed mordowaniem bezbronnych.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Zielak




Dołączył: 19 Mar 2007
Posty: 77 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Allenstern

PostWysłany: Wto 1:21, 19 Lut 2008 Powrót do góry

Cytat:
Po co z każdego robić maszynę do zabijania...

+1 x]
Czyżby się okazywało ze problem perkusji jest wyolbrzymiony? Czy to było powszechne czy tlyko jakiś precedens?

Cytat:
Też prawda. Może warto patrzeć na brak umiejętności skrytobójstwa nie jak na brak wiedzy o zabijaniu, ale raczej jako psychologiczną blokadę przed mordowaniem bezbronnych.

I na to nie pomoże żaden przepis tylko wiara w graczy że będą grali zgodnie z sumieniami ich postaci. Bo z drugiej strony nei trzeba być skrytobójcą by mordować z zimną krwią bezbronnych

Cytat:
(...) Cokolwiek wybierzemy to i tak o śmierć będzie łatwo. (...)

No własnie sobie zdalem sprawe o co chodzi przepraszam za ignorancje i troche mojej tępoty. Jeżeli oto chodzi jednak zmieniam zdanie. "Ostatnia szansa" czy własnie odgrywanie zabójstwa zamiast perkusji nie jest taka głupia. Tylko większość zależy od kultury i aktorstwa graczy. A z tą (Tak ja przede wszystkim) nie było najlepiej na AL 07.

No ale chyba o to chdozi na LARPie Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Robert Spaszu Spaszewski




Dołączył: 10 Sie 2007
Posty: 109 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Skąd: Mexico

PostWysłany: Wto 1:23, 19 Lut 2008 Powrót do góry

Cytat:
Zabijać każdy może, trochę lepiej trochę gorzej Smile
Zastanówmy się, po co wieśniakowi "chłopskie zabijanie"?
Jest wieśniakiem i niech takiego odgrywa a nie będzie sie w skrytobójcę bawił...
Jeśli zależy mu na zabiciu kogoś to niech już kombinuję, jest sporo możliwości np. wynajęcie kogoś kompetentnego Razz, zebranie całej familii i rzucenie się na jednego zbrojnego jak stado kogutów itp.
Po co z każdego robić maszynę do zabijania...


Zastanów się, kto zagra eee chłopa... Chodzi o to, żeby zwykły wojownik, czy łotr, czy nawet magus (ale nie profesjonalny skrytobójca) zamiast robić perkusję, mógł zabić kogoś, kogo zabić ma okrutną ochotę w sposób klimatyczny i dając szansę (wynikającą z braku wiedzy na temat fachu skrytobójcy) ofierze na przeżycie. Ta szansa nie może być jednak zbyt duża, bo wtedy atakujący poszuka innej, bardziej skutecznej metody: perkusja + odcięcie głowy i nasikanie do przełyku, odstrzelenie głowy itp.

Jak już temu nieprofesjonalnemu zabójcy daliśmy metodę zabicia, która jest klimatyczna i na tyle prawdopodobna jest śmierć ofiary, że nie będzie się bał zaryzykować, trzeba pomyśleć, jak w sposób równie klimatyczny oddalić od niego tę złą decyzję. Tu wchodzi fabuła i nastawienie innych graczy. Złym przykładem są zeszłoroczni goście karczmy, będący świadkiem zaszlachtowania inkwizytora i odstrzelenia głowy oficerowi Imperium (czyli mi). Audytorium nawet nie podniosło głowy z nad miski zupy (prawda, że bardzo dobrej zupy).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Robert Spaszu Spaszewski dnia Wto 1:26, 19 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Kacper
Allenstern ORG



Dołączył: 19 Sie 2007
Posty: 30 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: wiesz że jestem?

PostWysłany: Wto 1:27, 19 Lut 2008 Powrót do góry

Cytat:
Zapamiętam, i będę powtarzał to zdanie każdemu kogo zabiję muśnięciem dwuręcznego korbacza. Szykuje się ubaw po pachy, co prawda nie dla wszystkich, ale w końcu życie nie jest sprawiedliwe

heh, oczywiście... z tym że jakiekolwiek zasady nie pozbawią Cię takiej możliwości płynięcia na rozgrywkę by zniszczyć jej aspekt fabularny, nie? Sugeruję powtórna analizę mojej, może rzeczywiscie ciut zbyt cynicznej wypowiedzi... :]

A co do kryterium nie posiadania obnażonej broni itd. obawiam się że po Twojej (dość interesującej i nie wiem czy nie najlepszej póki co) propozycji nastąpiła krótka na jej temat wariacja zakończona pomysłem by każdą perkę tak potraktować...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Gołąb




Dołączył: 19 Sie 2007
Posty: 99 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nidzica / Olsztyn

PostWysłany: Wto 1:48, 19 Lut 2008 Powrót do góry

Robert Spaszu Spaszewski napisał:

Zastanów się, kto zagra eee chłopa... Chodzi o to, żeby zwykły wojownik, czy łotr, czy nawet magus (ale nie profesjonalny skrytobójca) zamiast robić perkusję, mógł zabić kogoś, kogo zabić ma okrutną ochotę w sposób klimatyczny i dając szansę (wynikającą z braku wiedzy na temat fachu skrytobójcy) ofierze na przeżycie. Ta szansa nie może być jednak zbyt duża, bo wtedy atakujący poszuka innej, bardziej skutecznej metody: perkusja + odcięcie głowy i nasikanie do przełyku, odstrzelenie głowy itp.


Twój pomysł mi się podoba ale jednocześnie wprowadza bardzo dużo zamieszania, miedzy innymi prawie nieopłacalne staje się wykupywanie skrytobójstwa...
Jak już pisałem, nie jesteś stworzony do skrytobójstwa, kombinuj inaczej.
Pomysłów na klimatyczną śmierć (odegranie fabularne, np zasadzka, nieuruchomienie i powolne zadawanie ran itp) jest tyle ile uczestników, każdy zapewne znajdzie najbardziej pasującą technikę zabijania dla swej postaci i założę się że większość będzie o wiele bardziej efektowna,warta zapamiętania niż pospolite poderżniecie gardła...

Robert Spaszu Spaszewski napisał:

Złym przykładem są zeszłoroczni goście karczmy, będący świadkiem zaszlachtowania inkwizytora i odstrzelenia głowy oficerowi Imperium (czyli mi). Audytorium nawet nie podniosło głowy z nad miski zupy (prawda, że bardzo dobrej zupy).


Jeśli "ostatnia szansa" weszła by w życie, to zapewne ludzie (i inni Smile ) łatwiej reagowali by na ataki w swoim otoczeniu. Ponieważ zarządzany jest pax! Confused i wszyscy w najbliższym otoczeniu od razu zauważyli by co się dzieje. Oderwali by wzrok od np drewnianych talerzy z pyszną zupą i odpowiednio zareagowali...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Gołąb dnia Wto 2:01, 19 Lut 2008, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Redy5




Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 215 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Skąd: Nidzica

PostWysłany: Wto 1:56, 19 Lut 2008 Powrót do góry

Dobra już, póki co błądzimy w dwóch kierunkach. Albo upowszechnić skrytobójstwo i liczyć, że gracze wybiorą odgrywanie. Albo ograniczyć moc perkusji i tym samym zmusić do kombinowania.

Kacper napisał:
Sugeruję powtórna analizę mojej, może rzeczywiscie ciut zbyt cynicznej wypowiedzi... :]

Po pierwsze bardzo fajnie, że głos w temacie zabrał ORG Wink A po drugie to moje argumenty to zwykle czysta retoryka, tudzież demagogia Razz Nawet jak grożę mordowaniem to tylko hipotetycznie.

Niestety boję się, czy w imię pozostawiania graczom wolności, albo dążenia do realizmu, nie będzie na Allensternie powtórki mechanicznych błędów z przeszłości.

Robert Spaszu Spaszewski napisał:
Złym przykładem są zeszłoroczni goście karczmy, będący świadkiem zaszlachtowania inkwizytora i odstrzelenia głowy oficerowi Imperium (czyli mi).

Zważywszy, że wielu z tych ludzi brało udział w ataku na fort to ich zachowanie nie było takie niesamowite. Przynajmniej waszą śmierć zauważono. Mord na Eryku odbył się tak, że ludzie stojący obok, o ile w ogóle ich to obeszło, to pytali "ale co się w ogóle stało?" i "czy to było na serio?".


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Eustachy i Teodor




Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 34 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: R'lyeh

PostWysłany: Śro 12:22, 20 Lut 2008 Powrót do góry

Widzę że cała dyskusja dotyczy głównie dwuch tematów:

1) Skrytobujstwo - do kótrego cześć ludzi ma nieco dziwne podejście. W życiu (zwykłym czy nawet "filmowym" ;P ) nie ma czegoś takiego jak wyuczone skrytobujstwo.
Jeśli jesteś dość sprytny by podejść do kogoś i skutecznie zaatakować z zaskoczenia tak by zabić powiedzmy jednym ciosem masz taką możliwość.
Można od tylu można od przodu (trzymasz nuż ukryty w dłoni i przechodząc wbijasz w bebechy - patrzy "Gry Uliczne").
Jak jesteś na tyle yntelygentny żeby zrobić to w dyskretnym miejscu to nikt nie zobaczy - jak na środku karczmy to nagle
wszscy widzą jak stoisz z okrwawionym nożem lub trzymając ciało ze złamanym karkiem itp.

Na larpach ograniczamy taką możliwość żeby zwiekszyć przeżywalność postaci. Bo ktoś wybulił kasę na przyjazd, kasę na udział, kasę na stój i
włożył w postać mnustwo pracy i teraz padnie ofiarą skrytobujstwa w pierwszej godzinie i całą pracę cholera weźmie.
Z tego samego powodu wprowadza sie wszelkie stany agonii i system dobić. Dla tego możliwość zabicia postaci jednym szybkim ciosem uzależniamy od umiejki.

Skrytobujstwo w róznych umiejkowych formach bywa jednak dość ślskie z kilku powodów - często wiąże się z zaskoczeniem a tu sytucja jest czasem nie jasna
("nie zaskoczyłeś mnie, widzialem cię"). No bo co to jest właściwie zaskoczenie? W formie położenia dłoni którą proponowaliście było na ostsnim larpie kilka sytuacji
gdzie dało by sie pół karczmy wykosić ta umiejką. Ktoś głosno przemawia wszycy słuchają. Podchodze do tłumu od tyłu i dyskretnie skrytobujczę jednego po drugim. W końcu ktos by się zoriętował
ale wcześniej kilka osób poleciało by do piachu.
Realnie by się tak nie dało gdyż zadanie ciosu sztyletem skręcenie karku wiaze się jednak z przepychanką i pewnym chałąsem i może zająć wiecej niż powiedzenie do ucha "skrytoujstwo".

Rozwiązania widze dwa:

A) Wywarzenie mechaniki tak by dało się zabić kogoś za pomocą niewielkiej liczby ciosów (1-3). W tym wypadku zaskoczenie działa samo z siebie bo ktoś zaskoczony
będzie zbyt zdezoriętowany by unknąć/sparować drugi ciosu. Następnie dobicie na normalnych zasadach. Dodoatkowo netoda ta odda fakt że czlowieka w pełnej zbroi
skrytobójczyć niż delkwenta w todze.

B) Wykorzystać system pasków i walki wręcz który był na ostatnim LARPie. Oznaczyć jeden pasek jako śmiertelny. W normalnych warunkach pasek ten byłby zrywany jako ostatni przez gracza.
Jednak jego zerwanie przez innego gracza oznaczałoby śmierć. Problemem jest tu jednak kolizja oznaczeń pomiędzy normalną walką wręcz a skrytobujstwem.
I tu kilka wariantów:
- zostawić jak jest - zewanie paska symuluje śmiertelny cios zadany przypadkiem (Jednak pamiętac trzeba że przy średniej pasków 4 daje to w przepyachance ok 1/4 szansy śmiertelne uderzenie
przy optymistycznym założeniu że nikt nie bedzie celował weń specjalnie. Jednym słowiem niepolecane.)
- zrezygnować z walki wręcz jako takiej - nie wiem na ile jest ona przydatna...
- zalożyć że cios jest śmiertelny tylko jeśli delikwent w drugiej dłoni trzyma broń skrytobujczą np. sztylet. Skrajnie musi on trzymać ją w prawej dłoni lewą zerwać pasek, chyba ze posiada oburecznoość.(Oddało by to trudność zadania
ostatecznego smiertelnego ciosu. Zerwanie konkretnego paska lewą ręką.)

2) Perkusja...

Tutaj muszę poprzeć Spasza Wink. Na larpie mamy serię szybkich ciosów kóre mają doprowadzić do śmierci... W realu mieli byśmy jeden cios który doporwadził by do tego samego.
Najwecej prekusyjnych ataków zaoserwowałem w karczmie. Siedząc za stołem z chlebem w ręku nawet superwojownik nie ma sznasy obronić się przed atakiem wyprowadzonym z góry.
Mechaniczna walka z perkusją to walka z wiatrakami - wszelkie pomysły typu ograniczeń predkości, walki turowej, ostatnich szans skomplikują niepotrzebnie zasady.

Problem leży gdzie indziej - w egzekwowoaniu prawa. Byłem już na larpach w których większość postaci stanowiła galerię pt "Zło tego świata". Ponieważ MG nie zapewnili systemu egzekucji prawa
prawie wszycy grali postaciami parającymi się złem i działalnością nielegalną według realiów. Czuli się bezkarni i robili co chcieli.

Jedyna metoda unikniecia zamachów to wprowadzenie i egzekwowanie prawa. Dla tego z radoscią
przeczytałem w podręczniku Alla o tym że zabójstwo ma być karane wiezieniem i ze smutkiem patrzyłem jak ma się teoria do praktyki.
Jedyny proces jaki się odbył był nieco dziwny i zaczął się za sprawą inkwizycji. Garnizony fortów nie patrolowały traków. Ciekawa strategia w rejonie granicy. Na następnym Larpie zagram przemytnikiem.
Kary za przewinienia powinny być egzekwowane - grzywny, areszty a nawet stracenia. Dopiero wtedy ludzie przestaną chodzić na łatwiznę.

Karczma była świetnym miejscem do ataków, brakowało tam ochroniarzy - którzy pilnowaliby tam spokoju. Kazdy mógł biegać po niej z wyciągniętą bronią. Litości. Nie jest problemem zrobić sobie przy pasku pętlę
do trzyamania miecza. Cieższa broń powinna być składana do przechowania jak w Jeggerforcie. A każdy kto spróbuje zamachu powinien zostać obity i wyrzucony z wilczym biletem. "Tego pana już nie wpuszczamy!!!"

System sprawdziłem osobiście. Sam prowadziłem drużynę ochrony stacji kosmicznej w LARPie spaceoperowym. Regularne patrole, kotnrole dokumentów i rewizje, ostcentacyjna musztra wystarczyły by zmusić graczy do kombinowania,
próbowali przekupic moich ludzi, przekonać mnie do nawiazania współpracy itp.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Redy5




Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 215 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Skąd: Nidzica

PostWysłany: Śro 17:04, 20 Lut 2008 Powrót do góry

Eustachy i Teodor napisał:
Wywarzenie mechaniki tak by dało się zabić kogoś za pomocą niewielkiej liczby ciosów (1-3). W tym wypadku zaskoczenie działa samo z siebie bo ktoś zaskoczony

To już mamy na Allensternie. Właśnie przez to pojawiła się perkusja - dwie pałeczki w rękach oznaczają przynajmniej cztery ciosy na sekundę, a więc jednego trupa albo dwa. Teraz problemem jest to jak się pozbyć tej szatkownicy.

Eustachy i Teodor napisał:
W życiu nie ma czegoś takiego jak wyuczone skrytobujstwo.
Jeśli jesteś dość sprytny by podejść do kogoś i skutecznie zaatakować z zaskoczenia tak by zabić powiedzmy jednym ciosem masz taką możliwość.

Popatrz na logikę twojego rozumowania:
"W życiu nie ma czegoś takiego jak wyuczona walka bronią.
Jeśli jesteś dosyć sprawny aby wziąć w rękę broń i skutecznie nią zaatakować aby zabić to masz taką możliwość"

W ten sposób można wykasować połowę umiejętności Allensternu.

Eustachy i Teodor napisał:
Jedyna metoda unikniecia zamachów to wprowadzenie i egzekwowanie prawa.

Pozwolę sobie nie zgodzić się Cool Jedyną skuteczna metodą uniknięcia zamachów jest dać ofiarom szansę skutecznej obrony. Jeśli możesz się bronić, a twoi towarzysze mają czas zareagować to napastnicy pomyślą dwa razy, zanim podejdą do was.

Egzekwowanie prawa jako metoda prewencyjna ma swoje wady:
- nie obejmuje działaniem postaci złych (większość postaci na poprzednim Allku)
- w świecie fantasy mnóstwo osób stoi ponad prawem - kapłani, łowcy czarownic, bretońska szlachta. Oni łatwo mogą się zgodnie z realiami wykpić od oskarżenia o zabójstwo
- zabitym i tak to nie pomoże
- sposób ten pochłania sporo wysiłku, wymaga baaardzo silnej i bezwzględnej władzy
- zaczyna działać dopiero po kilku pokazowych procesach (czyli po kilku albo kilkunastu trupach)

Eustachy i Teodor napisał:
- zrezygnować z walki wręcz jako takiej - nie wiem na ile jest ona przydatna...

Racja.
_________________

Tomozo podpowiedział mi, że może warto z Ostatniej szansy zrobić zdolność postaci wykupywaną za punkty, swoisty wariant Punktów Przeznaczenia. Rozwiązanie jest ciekawe, pozwala napastnikowi na ryzykowanie nagłego ataku z nadzieją, że postać nie ma tej zdolności. Z drugiej strony ma też wady, bo aby spełniała rolę ochronną przed perkusją zdolność taka powinna być dosyć powszechna (a więc i tania).
Zawsze to kolejna opcja do rozważenia.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Natanael




Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 32 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 23:21, 20 Lut 2008 Powrót do góry

hmm ...
Moim zdaniem skrytobójstwa nie powinniśmy się czepiać bo w końcu umiejętność ta powstała nie bez powodu
- po pierwsze aby wyeliminować możliwość łatwego i szybkiego zabicia postaci przez dowolnego gracza
- po drugie aby zwiększyć przeżywalność postaci (przynajmniej w jakimś stopniu ;]).
(ewentualnie można by sie zastanowić nad zwiększeniem jej kosztu).

Eustachy i Teodor napisał:
było na ostatnim larpie kilka sytuacji gdzie dało by sie pół karczmy wykosić tą umiejką. Ktoś głośno przemawia wszyscy słuchają. Podchodzę do tłumu od tyłu i dyskretnie skrytobójcze jednego po drugim. W końcu ktoś by się zorientował ale wcześniej kilka osób poleciało by do piachu.


Dlatego wcześniej była mowa o odgrywaniu takiej sytuacji, bo ok jeśli masz tyle krzepy aby gościa po cichu przeciągnąć na tyły karczmy to nie ma sprawy ale jak taki rosły rycerz potraktowany tą umiejką, nawet jeśli nie może nic pisnąć, to jak zwali się na ziemię to nie wieżę że nie zwróciłby niczyjej uwagi. Odgrywanie miałoby w takich wypadkach wielkie znaczenie.

Jedno jest pewne z tej umiejętności nie należy rezygnować.

Co do "perkusji" to owszem jest to jakiś problem ale chyba mocno rozdmuchany bo z tego co pamiętam to przydarzył sie może 2-3 razy (jeśli się mylę to mnie poprawcie),
ale podobają mi się dwa pomysły jego rozwiązania:
- ostatnia szansa
- zniwelowanie siły rażenia danego problemu
zasadniczo można by wprowadzić obydwa te rozwiązania ;]

Od siebie zaproponuję może dodanie umiejętności. Mamy już umiejętność tarczownik która pozwala na używanie nietypowych tarcz, to czemu by nie wprowadzić umiejętności "walka dwoma rodzajami broni" wiem śmierdzi D&D ale w końcu taka walka jest nietypowa i wymaga specjalnych zdolności i treningu :P.
Może w jakimś stopniu jest to rozwiązanie na problem "perkusji"??
W każdym bądź razie to tylko kolejny pomysł ;P


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Natanael dnia Śro 23:51, 20 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Czw 11:42, 21 Lut 2008 Powrót do góry

paskud napisał:


Popatrz na logikę twojego rozumowania:
"W życiu nie ma czegoś takiego jak wyuczona walka bronią.
Jeśli jesteś dosyć sprawny aby wziąć w rękę broń i skutecznie nią zaatakować aby zabić to masz taką możliwość"

W ten sposób można wykasować połowę umiejętności Allensternu.


Faktycznie - namieszałem Razz. Wybaczcie.

Ogólnie jednak moja wypowiedź do tego się sprowadza właśnie - do usuwania zbędnych umiejek opartych na akcjach i działaniach pozostawiania ich w gestii odgrywania. Mechanika larpa powinna być prosta jak konstrukcja cepa, zawierać jak najmniej wyjątków przeliczników, modyfikatorów i umiejętności. W przeciwieństwie sesji w trakcie larpa trudno nieraz zerknąć do podręcznika wiec dobrze by było żeby szczególików które łatwo zapomnieć było jak najmniej.

Umiejętności ograniczające zdolność posługiwania się daną bronią to inna bajka. Tu nie ma żadnej akcji hasła typu "skrytobujstwo" czy "ogłuszenie"- poprostu umiesz, używasz - nie umiesz nie używasz. Są one o tyle dobre że gość grający naszego modelowego skrybę nie będzie latał z dwuręcznym toporem. Ograniczają postać do konkretnej kategorii.

paskud napisał:



Pozwolę sobie nie zgodzić się Cool Jedyną skuteczna metodą uniknięcia zamachów jest dać ofiarom szansę skutecznej obrony. Jeśli możesz się bronić, a twoi towarzysze mają czas zareagować to napastnicy pomyślą dwa razy, zanim podejdą do was.

Egzekwowanie prawa jako metoda prewencyjna ma swoje wady:
- nie obejmuje działaniem postaci złych (większość postaci na poprzednim Allku)
- w świecie fantasy mnóstwo osób stoi ponad prawem - kapłani, łowcy czarownic, bretońska szlachta. Oni łatwo mogą się zgodnie z realiami wykpić od oskarżenia o zabójstwo
- zabitym i tak to nie pomoże
- sposób ten pochłania sporo wysiłku, wymaga baaardzo silnej i bezwzględnej władzy
- zaczyna działać dopiero po kilku pokazowych procesach (czyli po kilku albo kilkunastu trupach)


Pozwolę się nie zgodzić z niezgodzeniem Razz. Odpowiem po kolei bo nie ma sensu quot-ować każdego zdania.

- zdanie bez sesnsu, egzekwowanie prawa ma właśnie za zadanie utrudnić życie postaciom złym - w sensie działającym wbrew moralności będącej wykładnią tego prawa. Biorąc się za działalność niecną muszą brać pod uwagę dodatkowy czynnik utrudniający.

- znowu kiepsko trafione, światy fantasy w tym WH wzorowane są na społeczeństwach feudalnych a tam hierarchia jest ściśle ustalona. Nawet inkwizytorem czy łowcą czarownic jesteś z czyjegoś nadania i masz określony zakres praw, obowiązków. Dla tego zdziwiło mnie że na Allu inkwizycja sądziła za napady rabunkowe. Ty akurat zajmuje się władza świecka. Istnienie osób ponad prawem wynika albo z braku konsekwencji w realiach świata albo niedopracowania i nie wyważenia fabuły. Dobrą metodą jest włączenie umiejek społecznych związanych ze specjalnym statusem - np, "Inkwizytor" wykupowanych za punkty.

- zabitych będzie mniej, zbrojny patrol ma szansę zareagować zanim osobnik zostanie dobity poza tym patrz punkt pierwszy

- bez pracy nie ma kołaczy - i nie tyle bezwzględnej co zdecydowanej i dobrze zorganizowanej, a przede wszystkim widocznej i zaznaczającej swoją obecność. Jak już pisałem przerabiałem to sam - ludzi miałem nie wielu ale sam fakt że opracowałem system wart i patroli tak że w każdym kluczowym miejscu widać było strażników robił swoje. Co prawda teren allesterna jest zbyt duży na tak ścisłą ochronę ale świadomość że patrol w każdej chwili może przechodzić zmienia nieco postać rzeczy i zmusza do dokładniejszego planowania niecnych czynów. Poza tym chcemy ograniczyć tylko bezczelne zabójstwa a nie uniemożliwić je w ogóle. Zły też chce się bawić i coś osiągnąć.
- punkt wyżej - do tego próby zabójstwa też należy sądzić, kradzieże itp.
Eustachy i Teodor




Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 34 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: R'lyeh

PostWysłany: Czw 11:53, 21 Lut 2008 Powrót do góry

To pisałem powyżej pisałem ja - jeno mi się session timout zrobił Razz

W sprawie uprzywilejowania społecznego dodam tyle że prowadząc larpy ograniczam zgłoszenia na takie postacie. Jeśli widzę dobrze napisaną spójną historię z umotywowaną pozycją społeczną zwykle gracz nie będzie nadużywał władzy i trzymał się roli. Jeśli ktoś pisze że chce grać inkwizytorem i a potem 4 zdania historii pt. urodziłem się i żyję to odrzucam - bo istnieje spore prawdopodobieństwo bufonady.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Redy5




Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 215 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Skąd: Nidzica

PostWysłany: Czw 17:07, 21 Lut 2008 Powrót do góry

Eustachy i Teodor napisał:
- zdanie bez sesnsu, egzekwowanie prawa ma właśnie za zadanie utrudnić życie postaciom złym -

Jeśli ofiara się nie obroni to ani patrole, ani surowe prawo jej nie pomogą.
Z drugiej strony, jeśli ktoś ma potrzebę aby zabić, to ewentualne problemy nie skłonią go do zmiany zdania.

Egzekwowanie prawa służy budowaniu realizmu. Ale nie sądzę aby na Allku dzięki dodatkowym dwóm patrolom ludzie wyzbyli się agresji - napastnicy poczekają aż patrol przejdzie a potem zaszlachtują kogo trzeba.

Zabijanie jest ważną częścią LARPa. Skoro większość umiejętności postaci to cechy bojowe to nic dziwnego, że ludzie będą chcieli je używać. Nie po to wydają punkty na silne ciosy i bronie dwuręczne aby potem kombinować jak ich nie stosować.

Eustachy i Teodor napisał:
Dobrą metodą jest włączenie umiejek społecznych związanych ze specjalnym statusem - np, "Inkwizytor" wykupowanych za punkty.

Jakieś rozwiązanie to jest. Kłopot w tym, że jeśli taki status jest drogi, to okaże się, że nasz inkwizytor będzie znacznie słabiej wyszkolony niż zwykły wojownik, który nie wykupił żadnego statusu a punkty wydał na umiejętności.

Eustachy i Teodor napisał:
Jak już pisałem przerabiałem to sam - ludzi miałem nie wielu ale sam fakt że opracowałem system wart i patroli tak że w każdym kluczowym miejscu widać było strażników robił swoje.

Allenstern ma pewną specyfikę. W grze uczestniczą naprawdę silne i wpływowe postaci - tego nie da się zmienić łatwo. Zresztą jaki sens ma rezygnowanie z kapłanów, magów, szlachty, oficerów, łowców czarownic itp.?
Oprócz nich reszta uczestników to awanturnicy - z założenia ludzie wolni, żyjący na przekór prawom i zwyczajom. Zdolni do walki o swoje. Jaki sens ma stosowanie nacisków wobec takich ludzi przekonała się rok temu Inkwizycja.
To nie jest statek kosmiczny na którym niepokornego można wyrzucić przez śluzę. Tutaj na korzyść łamiących prawo przemawia spora przestrzeń gry i niespokojne realia pogranicza.

W końcu to jest Warhammer. Jak napadnie cię bandyta to nie musisz się przejmować regułami obrony koniecznej. Nikt cię nie oskarży o zabójstwo w pojedynku. Zabicie mutanta albo kultysty to żadne przestępstwo. A bretoński rycerz nie zostanie aresztowany za zabójstwo wieśniaka. Nie bez powodu ludzie noszą tam na co dzień broń.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Neithan




Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 51 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 23:58, 23 Lut 2008 Powrót do góry

paskud napisał:


Eustachy i Teodor napisał:
Dobrą metodą jest włączenie umiejek społecznych związanych ze specjalnym statusem - np, "Inkwizytor" wykupowanych za punkty.

Jakieś rozwiązanie to jest. Kłopot w tym, że jeśli taki status jest drogi, to okaże się, że nasz inkwizytor będzie znacznie słabiej wyszkolony niż zwykły wojownik, który nie wykupił żadnego statusu a punkty wydał na umiejętności.


Akurat rozwiazanie tego jest dosc proste. Osobna pula punktow na status spoleczny (tak aby mozna bylo wybrac spokojnie jakis przecietny), ktore mozna podbijac punktami za umiejestnosci.
Ponadto za wysoki status mozna przyznac bonusy. Np. szlachcic na pewno bedzie bogatszy od kmiotka, a rycerz bedzie lepiej poslugiwal sie bronia niz zolnierz.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
WhiteHawk




Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 77 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Middenheim

PostWysłany: Nie 3:42, 24 Lut 2008 Powrót do góry

Neithan napisał:

Ponadto za wysoki status mozna przyznac bonusy. Np. szlachcic na pewno bedzie bogatszy od kmiotka, a rycerz bedzie lepiej poslugiwal sie bronia niz zolnierz.


W ten sposób dojdziemy do stworzenia "pakietów" i ograniczy to różnorodności postaci jak również inwencje twórczą gracza. Mi się taki pomysł nie podoba. Ogólnie wprowadzanie "statusów społecznych" za PP'ki też mi się nie podoba. Ewentualnie niech taki "status społeczny" jako umiejka daje coś konkretnego. Jakąś specjalną zdolność dla danej postaci. I jednocześnie zastrzec, że jedna postać może mieć tylko jedna taką umiejkę, żeby nie doszło do sytuacji, że ktoś stworzy postać, która wykorzystała wszystkie swoje PP'ki na "statusy" bo fajne zdolności można zebrać.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)